|
„Powiatowa Gwiazda” i... sędzia Zapała - Nowak
Aneta Krawczyk to oszustka, która jeszcze przed seksaferą próbowała wyłudzić od Łyżwińskiego alimenty. Nie udało się wyrwać kasy bo na próbie wyłudzenia i kłamstwie złapał ją sąd w Radomsku.
| Typ tekstu: |
Wiadomości |
| Autor: |
Zbigniew Nowak |
| Źródło: |
raportnowaka.pl |
| Publikacja: |
2010-03-07 14:58:54 |
| Czytano: |
3479 razy |
|
|
|
|
Shavei Izrael... Ukryci Żydzi w Polsce Genealogia Tuska...
Pranie brudnych pieniędzy przez Paszyńskiego Gularowski i Steblewicz ...
Wyrok w sprawie odpryskowej (tej wyżej, wyrok zapadł pożniej niż umorzenie w sprawie powyżej)
Wyłudzanie z NFOŚ ponad 100 mln zł na wiatraki.
Akt oskarżenia dla Paszyńskiego za łapówki dla wojskowych.
Przyjmowanie przez kierownictwo Izby Skarbowej i III Urzędu Skarbowego w Szczecinie korzyści majątkowych od Paszyńskiego.
Naczelnik III Urzedu Skarbowego - Szczecin, to pan życia i smierci wielu prokuratorów i sędziów mających zamieszkanie w tej właściwości
Dochodzenie w sprawie M. Kaczki z art. 196 k.k. (obrażanie uczuć religijnych) Za... Song o Krzyżach
„Powiatowa Gwiazda” * i... sędzia Zapała - Nowak
Aneta Krawczyk... to oszustka, która jeszcze przed „seksaferą” próbowała wyłudzić od Łyżwińskiego alimenty. Nie udało się bo na próbie wyłudzenia złapał ją sąd w Radomsku.
Anetka Krawczyk, ikona takich feministek jak Magdalena Środa zarazem ulubienica i „diwa” mediów... Pietrasików i TVN, okazuje się być zwykłą oszustką. Dlaczego? Pani dyrektor biura poselskiego, członek rady nadzorczej Tomaszowskich Wodociągów, radna Sejmiku Łódzkiego, „zarabiająca” około 6 tys. na miesiąc, z dnia na dzień stała się w wyniku przegranych w 2006 roku wyborów samorządowych bezrobotną i biedną jak przysłowiowa mysz kościelna.
Ta zamiast szukać innej pracy zdolna „powiatowa gwiazda„, matka dzieci – każde z innym ojcem, szukająca dalej kasy w Samoobronie, postanowiła wyłudzić od posła Stanisława Łyżwińskiego w formie alimentów kwotę 1300 zł miesięcznie. Gdyby nie było testów DNA i jakoś udało by się jej dostać wyrok, to mnożąc tę kwotę przez co najmniej 18 lat, prawdopodobnie uzyskała by ona około 300 tyś zł. Takie działanie – jak pokazują dokumenty sądowe - to przestępstwo.
W dniu 29 listopada 2006 roku Aneta Krawczyk za pośrednictwem adwokata złożyła do Sądu Rejonowego w Radomsku pozew o ustalenie ojcostwa, jednocześnie o pozbawienie ojcostwa pozwanego posła Łyżwińskiego, oraz zasądzenie od niego alimentów w wysokości 1300 zł na miesiąc, jak również zabezpieczenie tego powództwa. W pozwie zawarła następujące twierdzenia:
„Jesienią 2002 r. powódka Aneta Krawczyk zorientowała się, ze jest w ciąży. W okresie koncepcyjnym powódka współżyła tylko i wyłącznie z pozwanym i nie miała żadnych wątpliwości, że Stanisław Józef Łyżwiński jest ojcem mającego narodzić się dziecka.”
Sąd przystąpił do działania i przyłapał Anetkę na kłamstwie. W dniu 5 grudnia 2006 r. postanowieniem – sygn. Akt III RC 469/06 oddalił wniosek o zabezpieczenie powództwa. link do kopii pozwu i innych dokumentów sądowych powyżej.
„Sąd może dokonać zabezpieczenia powództwa w każdej sprawie, o ile roszczenie jest wiarygodne a brak zabezpieczenia mógłby pozbawić wierzyciela zaspokojenia […] W niniejszej sprawie powódka nie uprawdopodobniała roszczenia w żaden sposób. Fakty, jakie można przyjąć za uwiarygodnione to – urodzenie dziecka przez powódkę, małoletniej Weroniki Krawczyk […] Ze skróconego aktu oskarżenia, załączonego do akt wynika, że ojcem małoletniej Weroniki Krawczyk jest Stanisław Krawczyk.
Sąd z urzędu jednak odnalazł akta sprawy zaprzeczającej ojcostwa Stanisława Krawczyka w stosunku do małoletniego dziecka Weron 1 2 3 4 5 
Komentarze internautów
2010-04-12 20:57:36 Wódz W różne rzeczy mogę uwierzyć, nawet w spektakularną niekompetencję i w pewną gamoniowatość Kaczyńskiego, ale w życiu nie uwierzę, iżby prezydent chciał się zabić wraz z setką ludzi. Niech wreszcie Michnik vel Szechter zmieni ksywkę na Andersen. Może w następnym rozdaniu będzie baśń o tym, że Kaczyński był sektarzem cywilizacji śmierci, albo nawet całą dramaturgię wydarzeń ustalił z Jarosławem, bo chcieli, ażeby cały świat usłyszał o Katyniu.
Napisać można wszystko, lecz nie godzi się cytować wszystkiego.
2010-04-12 19:16:13 » ex posel nowak Płk Pietruczuk poinformował o swojej decyzji Stasiaka i Łopińskiego. - Po tym pan prezydent przyszedł do kabiny pilotów i osobiście jako zwierzchnik sił zbrojnych polecił mi lecieć do Tbilisi - pisze w meldunku pilot. Wcześniej najbliżsi współpracownicy prezydenta, np. Adam Bielan, twierdzili, że Kaczyński nie kontaktował się z pilotem. A prezydent w wywiadzie dla Polskiego Radia twierdził: - Ja nie wydawałem rozkazu, ja tylko wydałem polecenia różnym dużo wyższym niż pilot oficerom Wojska Polskiego. I oni zrealizowali moje polecenia i wydali pilotowi rozkaz na piśmie. I pilot nie usłuchał.
Kaczyński jeszcze w czasie lotu mówił dziennikarzom, że "jeśli ktoś decyduje się być oficerem, to nie powinien być lękliwy". Po wylądowaniu w Azerbejdżanie zapowiedział, że "po powrocie do kraju wprowadzimy porządek w tej sprawie".
Ale szef BBN przyznał potem, że pilot miał formalnie prawo do podjęcia takiej decyzji.
Źródło: Gazeta Wyborcza
2008-09-18, ostatnia aktualizacja 2008-09-17 20:28 2010-04-12 19:14:09 » ex poseł nowak Srebrny medal za zasługi dla obronności dostał od szefa MON pilot kpt. Grzegorz Pietruczuk, który nie wykonał rozkazu prezydenta Kaczyńskiego w drodze do Tbilisi
- Pilot właśnie wyszedł z depresji - powiedział wczoraj Bogdan Klich w Radiu ZET. Szef MON odznaczył go za "przestrzeganie procedur i poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo czterech prezydentów na pokładzie". Chodzi o lot 12 sierpnia prezydenckim tu 154 do Gruzji, kilka dni po wybuchu konfliktu między Gruzją i Rosją. Lech Kaczyński leciał z misją wsparcia prezydenta Gruzji Micheila Sakaaszwilego razem z prezydentami Estonii, Litwy i Łotwy. W Symferpolu dosiadł się prezydent Ukrainy.
Planowo samolot miał lądować w Azerbejdżanie, w Ganji. Ale szef BBN Władysław Stasiak i szef gabinetu prezydenta RP Maciej Łopiński poprosili pilota o rozważenie lądowania w Tbilisi. Pilot skontaktował się z dowódcą swojego pułku płk. Andrzejem Pietrzakiem. Dostał rozkaz, by lecieć zgodnie z planem. - Na podstawie posiadanej wiedzy na temat sytuacji w Gruzji uznałem, że lot do Tbilisi będzie zbyt niebezpieczny dla prezydentów i pozostałych pasażerów (w sumie 74 osoby) - napisał pilot w meldunku dla szefa MON. Podał dziewięć przyczyn odmowy lądowania w stolicy Gruzji, m.in.: • musiałby lecieć nad rejonem konfliktu zbrojnego, • nie miał wiedzy o stanie lotniska w Tbilisi po jego zbombardowaniu,• było zagrożenie ze strony gruzińskiej, która nie wiedziała o przylocie polskiego samolotu, • tu 154 nie jest przystosowany do latania w strefie konfliktu zbrojnego.
Płk Pietruczuk poinformował o swojej decyzji Stasiaka i Łopińskiego. - Po tym pan prezydent przyszedł do kabiny pilotów i osobiście jako zwierzchnik sił zbrojnych polecił mi lecieć do Tbilisi - pisze w meldunku pilot. Wcześniej najbliżsi współpracownicy prezydenta, np. Adam Bielan, twierdzili, że Kaczyński nie kontaktował się z pilotem. A prezydent w wywiadzie dla Polskiego Radia twierdził: - Ja nie wydawałem 2010-04-12 18:39:29 » ex posel nowak Samolot rozbił się o 8.56... uroczystość zaczynałą się o 9.30
Czy można było nie lądować? Jedynym wyjściem było zawrócenie do Warszawy.
Pczyczyna "przymusowego" lądowania jest oczywista.
Poczekajmy na zapis rozmów z kokpitu...
Co działo się w Tybilisi wiadomo...
Rozsądnie myslący przywódcza kraju nie zabiera na pokład wszystkich dowodzących wszystkiego rodzajami wojsk.
To była tragedia na "zamówienie". To było do przewidzenia. Było Haiti, była Mongolia, były Indie 2010-04-12 16:15:07 Zdzisław My Polacy kochamy ich wszystkich którzy zginęli - nawet nie wiedziałem jak są mi bliscy!!!
Nie mogę normalnie funkcjonować - taki mam żal i bunt wewnętrzny!!!
Tym wpisem, z przyczyn oczywistych, kończę moje wizytu na tej stronie!!! 2010-04-12 13:36:56 » ex posel nowak Na jutro bedzie tekst na pierwszej stronie
Teraz powiem.... nie czas załować róż kiedy płoną lasy...
Nasz Prezydent zamordował całe dowództwo WP. A co by było gdyby samolot mogł zabrać 200 osób?!
I ja mam go załować???
Polityka to fornt... a na froncie gina osoby. Zal mi tych, co na to nie "zasłuzyły"... Zakrzański itp.
I na koniec.
Dziś podano, ze ŚP Kaczyński podczac kampani miał uzywać... Pieśni o małym rycerzu.
O zgrozo... Wołodyjowski zgniał w czasie eksplozji twierdzy Kamieniec....
Kurski i reszta nie przewidzieli, że kampania Kaczynskiego skonczy się... też eksplozją.
Kaczyński nie miał prawa być w Katyniu... Mowi się, ze katyn to odwet za 35 tyś zmarłych w 1920 r bolszewickich jenców.
Aleksandr Kaczynski, dziadzia naszych braci walczył po stronie bolszwików jako frontowy komisarz.
Jutrzejszy tekst bedzie o hucpie na grobach Katynia, zarowno w wydaniu pogrobowca SSmanów Tuska jak i wnuczka bolszwika.
Obecność tych ludzi to nie modlitwa, hołd, pamięć dla pomordowanych... to kampania wyborcza.
2010-04-12 11:10:13 Józef Jurand Wśród ocalałych jest prezes PiS, którego w ostatniej chwili zastąpił w delegacji Zbigniew Wassermann.
Ktoś musiał zginąć, by ktoś inny mógł żyć. Część polityków w najlepszej wierze oddała swoje miejsca innym - tym, którzy niedługo potem zginęli na smoleńskiej ziemi. Lista nazwisk zmieniała się w ostatnich dniach. "Cudownie ocalonych" jest wielu, ale i tak mniej niż poległych w służbie państwu.
Grzegorz Schetyna (PO), Stanisław Żelichowski (PSL), Jolanta Szczypińska (PiS), Zofia Kruszyńska-Gust (Kancelaria Prezydenta), Tadeusz Iwiński (SLD), Jarosław Kaczyński (PiS), Jan Ołdakowski (PiS). I to nie wszyscy, którzy mogli zginąć pod Smoleńskiem.
onet.pl 2010-04-12 10:15:03 Józef Jurand Panie Zbigniewie Nowak prosimy Pana o kmentarz o katastrofie w Smolensku . 2010-04-12 10:09:05 Jurand Cantralna uroczystość pogrzebowa ma się odbyć w sobotę i ma być poświęcona wszystkim ofiarom. Jest zamysł, aby zaprosić głowy państw na te uroczystości. Termin tej ceremonii jest uzależniony od tego, kiedy do Polski powrócą ciała pozostałych osób, które zginęły w katastrofie. Nikt nie wyobraża sobie sytuacji, że prezydent zostałby pochowany bez pani prezydentowej - mówił w RMF FM Jacek Sasin z Kancelarii Prezydenta.
- Naszym zamysłem jest, aby centralne uroczystość pogrzebowa była poświęcona wszystkim poległym i odbywała się przy trumnach wszystkich ofiar. Jeśli wszystkie zwłoki miałyby być przewiezione w czwartek, to sobota jest realnym terminem uroczystości. Nie ma decyzji w sprawie miejsca pochówku, tu musi decydować rodzina. Jest jeszcze za wcześnie, żeby o tym decydować - dodał Sasin.
onet.pl 2010-04-12 09:08:16 Józef Telewizja Kanał 1 (d. ORT) w wieczornym wydaniu magazynu informacyjnego Wremia zaprezentowała materiał na temat mordu NKWD na polskich oficerach w 1940 roku ilustrowany fragmentami filmu "Katyń" Andrzeja Wajdy i zawierający opinię premiera Władimira Putina, że zbrodnia katyńska była zemstą Józefa Stalina za klęskę bolszewickiej Rosji w wojnie z Polską w 1920 roku.
Natomiast Rossija (d. RTR) włączyła do swojego programu "Katyń" Wajdy. Obraz został pokazany wieczorem, bezpośrednio po głównym wydaniu magazynu informacyjnego Wiesti, tj. w najlepszym czasie antenowym. Przez cały dzień zapowiadano emisję tego filmu. Z kolei Kanał 1 po wieczornym magazynie Wremia - zamiast programów rozrywkowych "Bolszaja raznica" i "Jużnoje Butowo" - wyświetlił "Popiół i diament" Wajdy.
oet.pl 2010-04-12 08:11:11 Józef Rosyjscy śledczy nadal poszukują szczątków tragicznie zmarłych w katastrofie lotniczej w Smoleńsku – poinformowała agencja RIA Novosti powołując się na źródła w strukturach władzy regionu.
Po nocnej przerwie śledczy wznowili poszukiwania szczątków ofiar. Będą pracować na miejscu katastrofy od godziny 9 rano czasu moskiewskiego (około 7 rano czasu polskiego).
Jak podaje RIA Novosti istnieją powody, aby sądzić, że w miejscu, gdzie leży kadłub samolotu mogą znajdować się szczątki.
onet.pl 2010-04-12 07:53:03 Jurand Sądzę, że w ogóle nie będzie kampanii. Dla mnie to jest niesamowicie trudne. Psychologicznie, to jest nie do zniesienia. Nie wyobrażam sobie normalnej kampanii w sytuacji, gdy dwóch moich konkurentów zostało tak dramatycznie zabranych przez los - powiedział na antenie TVN24 marszałek sejmu i pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski
Dodał on, że gdyby to od niego zależało, to odłożyłby w czasie kampanię wyborczą oraz same wybory prezydenckie. - Trzeba się jednak bezwzględnie podporządkować regułom zapisanym w konstytucji - zaznaczył.
- Przeżywamy dramat państwa polskiego, ale władza musi funkcjonować. Została ona postawiona w dramatycznej sytuacji. Potrzebujemy świadomości, że państwo funkcjonuje, że każda rana się zabliźni, a każdy dramat się skończy - podkreślał Bronisław Komorowski.
Marszałek wyraził nadzieję, że nawet z największego dramatu może płynąć coś dobrego. - Widzę te tłumy na ulicach, to są młodzi ludzie, patrzyłem na to z dumą, jak chcą być razem w imię państwa polskiego - mówił.
Wspominając o tym, jak podobna była jego droga politycznej kariery do tej, która podążał tragicznie zmarły Jerzy Szmajdziński, Komorowski przyznał, że teraz każdy z polityków myśli o przyjaciołach, konkurentach, których już nie ma. - Myśli się o tym, czego się nie powiedziało, że się za dużo powiedziało. To musi spowodować jakąś zmianę, choćby na trochę - dodał.
onet.pl
2010-04-12 05:34:09 Jurand W kwietniu 1940 roku ponad 21 tysięcy polskich jeńców z obozów i więzień NKWD zostało zamordowanych. Tej zbrodni ludobójstwa dokonano z woli Stalina, na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego. Sojusz III Rzeszy i ZSRR, pakt Ribbentrop-Mołotow i agresja na Polskę 17 września 1939 roku znalazły swoją wstrząsającą kulminację w zbrodni katyńskiej - tak rozpoczyna się przemówienie, jakie Lech Kaczyński miał wygłosić 10 kwietnia 2010 roku na Polskim Cmentarzu Wojennym w Katyniu. Tekst przemówienia publikuje "Rzeczpospolita" na swojej stronie internetowej.
- W tym samym czasie rodziny pomordowanych i tysiące mieszkańców przedwojennych Kresów były zsyłane w głąb Związku Sowieckiego, gdzie ich niewypowiedziane cierpienia znaczyły drogę polskiej Golgoty Wschodu - czytamy.
Jak miał powiedzieć prezydent: polscy oficerowie, duchowni, urzędnicy, policjanci, funkcjonariusze straży granicznej i służby więziennej "byli ofiarami niewypowiedzianej wojny. Zostali zamordowani z pogwałceniem praw i konwencji cywilizowanego świata. Zdeptano ich godność jako żołnierzy, Polaków i ludzi. Doły śmierci na zawsze miały ukryć ciała pomordowanych i prawdę o zbrodni. Świat miał się nigdy nie dowiedzieć".
onet.pl 2010-04-11 22:59:00 Wódz Bliźniacy Kaczyńscy, podobnie jak czerwoni i Tusk, usiłowali dowieść, że polityka opiera się na układzie oprychów, sile przed prawem, na knuciu i na kłamstwie przed prawdą. Nie odnotowuję w tej prezydenturze jakiś wielkich jakościowych zmian na lepsze. Tani sentymentalizm i polityka medalowa nie mogą zmienić poczucia zmarnowanej szansy, zwłaszcza z okresu rządów koalicji PiS-Samoobrona-LPR. Prof. Bajda wyraźnie wskazywał na potrzebę polityki oczyszczenia kraju z mętów i na pilnym odwołaniu stanu wojennego, w którym de facto trwamy do dziś.
Żadna z ważnych kwestii politycznych nie drgnęła. Bezprawie się panoszyło, antypolonizmy kwitły, intrygi policyjno-polityczne nadal uprawiano, finanse były marne, przedsiębiorczość ograniczana, oligarchizacja państwa nadal utrzymywana kosztem pauperyzacji większości. Mafie międzynarodowe penetrowały Polskę i ustalały własne realia gry politycznej i biznesowej.
Kaczyński nie był żadnym mężem stanu, ale członkiem międzynarodowego układu, który dążył do globalizacji świata wedle koncepcji pogan.
Wiele w tych chwilach powiedziano nieprawdy i utrzymywano panegiryczny patos. Dobrze, że mimo wszystko Polacy zamanifestowali, że nie popierają polityki eksterminacji przeciwników politycznych. To zdarzenie wiele odbierze PO, a nawet pogrąży Tuska, jeśli nie wyjaśnią wszystkich okoliczności tragedii. Kłamstwo jeszcze można znosić, ale krew woła o pomstę do Nieba zawsze, zwłaszcza, kiedy jest niewinnie przelana. 2010-04-11 21:51:15 Pokrzywdzony Ja także nie odczuwam dyskomfortu z powodu zdechnięcia Lecha Kaczyńskiego i jego przydupasów. Niczym jego prezydentura nie różniła się od prezydentury UBolska, i Kwaśniewskiego vel Stolzmana. To przez tego zbira i jego brata nie mogłem czytać bajek mojemu synowi. To on właśnie działając z bandziorami w prokuraturze umożliwił okradzenie mnie, a także utrwalenie tego stanu rzeczy przez pedałków prawa Józefowicza i Komisarskiego, których do wysokich stanowisk dopuścił ten skretyniały gudłajek Zbigniew Ziobro. Mam nadzieję, że ta menda Jarosław Kaczyński - po zdechnięciu jego najbliższych przestanie się cynicznie śmiać w oczy z pokrzywdzonych. Nikomu źle nie życzę, ale za zniszczenie mojej rodziny, a także wielu innych Polaków - uważam, że dobrze, iż Pan Bóg wymierzył sprawiedliwość tym krętaczom Kaczyńskim i kudłatej zgrai spod znaku PiS-tolet gangreny!!! Oby Bóg mu pokazał co złego wyrządził ludziom. Przypominam, że Żydzi z POPiSoLiDu zamordowali także Łyżwińskiego, a także prześładowali wielu Polaków. Te zdarzenie dowodzi, że Bóg jest SPRAWIEDLIWOśCIą !!! Przez co grzeszył, przez to też karan będzie, jak mawiał Apostoł. Szalom mordercy, złodzieje i zniewoliciele! Czyżby wszyscy zapomnieli o uczestnikach zbrodni zdrady stanu??? zobacz wszystkie (105) komentarze »
Dodaj swój komentarz
Zanim dodasz komentarz:
Przeczytaj informacje o polityce prywatności, dobrach osobistych i zbieraniu danych (kliknięcie rozwinie planszę z informacjami)
Wydawca portalu RaportNowaka nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi
zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające
prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność
karną lub cywilną.
Podczas dodawania komentarza zbierane są informacje o adresie IP komputera z którego
komentarz jest dodawany. Informacje te w razie potrzeby mogą zostać udostępnione organom ścigania
w celu pociągnięcia autora komentarza do odpowiedzialności karnej lub cywilnej.
Twój host (adres IP) to: 38.107.191.80
Adresy mailowe wpisywane w formularzu komentarza mogą być wykorzystywane
do wysyłania newsleterów informacyjnych. Istnieje zawsze możliwość wypisania się z takiej
listy mailingowej.
|